Św. Faustyna, Apostołka Bożego Miłosierdzia

Z pewnością gdyby ktoś dziś usłyszał te słowa, ujrzał świetlistą postać i poznał tak sformułowane powołanie, uznałby, że zwariował. Gdy przed osiemdziesięciu laty siostra Faustyna znalazła się w tej sytuacji, chciała uciec przed tymi zadaniami, nie czując się zdolna do ich wypełnienia. Co gorsza, jej otoczenie wcale nie próbowało zapewniać o słuszności słów, jakie do niej docierały. Każdy znajdował inne wytłumaczenie na to, co mogą oznaczać, od kogo mogą pochodzić i jak należy je interpretować. Nawet późniejszy błogosławiony ks. Michał Sopoćko, doświadczony teolog i kierownik duchowy wileńskiego klasztoru Zgromadzenia Sióstr Bożego Miłosierdzia, chciał zrezygnować ze swojej roli spowiednika, wiedząc, że staje przed nim niezwykle trudne i odpowiedzialne zadanie rozeznawania tego, co przeżywa siostra Faustyna. A nim podjął się jej stałego prowadzenia, najpierw nakazał przeprowadzić badania mające wykluczyć chorobę psychiczną. Psychiatra jednoznacznie stwierdził, że siostra Faustyna jest zdrowa na umyśle.
Może trudno było zrozumieć, jak ta prosta, niewykształcona, młoda zakonnica drugiego chóru, której rolą w zakonie była ciężka praca w kuchni, sklepie z pieczywem, w ogrodzie czy na furcie, mogła doznawać objawień. I to objawień, które nie dotyczyły tylko jej życia duchowego, ale miały dotyczyć całego Kościoła. - W historii naszej wiary widzimy, że Bóg wybiera nieznane, często proste osoby do przekazania swego przesłania ludzkości.
Święta Faustyna Kowalska (1905-1938) pochodziła z ubogiej wiejskiej rodziny. Musiała przerwać edukację by pomagać rodzicom. Mimo trudności, które się pojawiały wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. W ciągu trzynastu lat życia zakonnego przebywała w wielu domach Zgromadzenia, najdłużej w Krakowie, Wilnie, Płocku i Warszawie, pełniąc najczęściej obowiązki kucharki, ogrodniczki i furtianki. Chorowała na gruźlicę płuc i przewodu pokarmowego.
To na pozór bardzo zwyczajne życie kryło w sobie niezwykłą głębię zjednoczenia z Bogiem i wielką prorocką misję, którą powierzył jej Bóg. Przez nią Jezus przypomniał światu biblijną prawdę o miłości miłosiernej Boga do każdego człowieka i wezwał do głoszenia jej światu z nową mocą. W tym celu przekazał także nowe formy kultu Miłosierdzia Bożego, którymi są: obraz z podpisem: Jezu, ufam Tobie, Święto Miłosierdzia w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, Koronkę do Miłosierdzia Bożego i modlitwę w chwili Jego konania na krzyżu, zwaną Godziną Miłosierdzia. Obraz, który powstał z woli samego Jezusa jest znakiem i zarazem wizualną syntezą całego orędzia o Bożym miłosierdziu, które przekazał przez św. Siostrę Faustynę.
Pierwszy obraz Miłosierdzia Bożego powstał w pracowni wileńskiego artysty Eugeniusza Kazimirowskiego pod okiem Siostry Faustyny w 1934 roku. Kiedy św. Faustyna po raz pierwszy zobaczyła obraz, rozpłakała się i zwróciła do Jezusa: "Kto Cię wymaluje tak pięknym, jak jesteś?". W odpowiedzi usłyszała słowa: "Nie w piękności farby ani pędzla jest wielkość tego obrazu, ale w łasce mojej" (Dz. 313).
Siostra Faustyna zmarła 5 października 1938 roku w klasztorze Zgromadzenia w Krakowie-Łagiewnikach. W 1966 roku jej doczesne szczątki przeniesiono z cmentarza zakonnego do klasztornej kaplicy. Od beatyfikacji, której 18 kwietnia 1993 roku dokonał Ojciec Święty Jan Paweł II, trumienka z relikwiami spoczywa na ołtarzu pod łaskami słynącym obrazem Jezusa Miłosiernego w sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach. Ojciec Święty Jan Paweł II zaliczył ją do grona świętych, a orędzie M







